Na czas akcji ewakuowano ponad 100 lokatorów.
Początkowo desperat groził, że doprowadzi do wybuchu gazu. Gdy odcięty został dopływ gazu i prądu, mężczyzna zagroził wysadzeniem butelek z benzyną, które miał mieć w mieszkaniu.
Policjanci przez niemal cztery godziny próbowali przekonać mężczyznę do otworzenia drzwi. Gdy to nie przyniosło efektów, do akcji wkroczyli antyterroryści. Wyważyli drzwi i obezwładnili desperata. W mieszkaniu nie znaleziono pojemników z benzyną.
35-latka przewieziono do miejscowej komendy. Jak ustalono, od 15. roku życia leczył się psychiatrycznie.