Być może za to przedwczesne przebudzenie odpowiedzialna jest wyjątkowo ciepła styczniowa pogoda. Jednak według części ekspertów "pierwszy świstak wiosny nie czyni" i przebudzenie może być związane z anomaliami czy chorobą pojedynczego osobnika, a nie anomaliami pogodowymi.
Faktem jest jednak, że w słowackiej części Tatr obserwowano także ślady przebudzonych z zimowego snu niedźwiedzi.