Dzięki armatkom śnieżnym na zakopiańskich stokach leży co najmniej 1,5 metra śniegu. Amatorzy białego szaleństwa mogą więc poszaleć, mimo że dookoła zieleni się trawa. Tego śniegu wystarczy na 2-3 tygodnie - mówi właściciel jednego z zakopiańskich stoków.
I choć – jak przyznaje reporter RMF FM Maciej Pałahicki – pogoda pod Tatrami nie zachęca, by wstać od suto zastawionego świątecznego stołu i wyjść z domu, to i tak spotkał o poranku kilku chętnych do jazdy na nartach. Stawiamy na czynny wypoczynek - usłyszał:
Zarówno toprowcy, jak i karkonoscy goprowcy odradzają jednak wędrówki po górach, zwłaszcza wyżej położonymi trasami turystycznymi Powód? Spore oblodzenia i silny wiatr.
W Karkonoszach – jak każdej zimy – zamknięto niektóre szlaki. I tak na wycieczkę nie wybierzecie się zielonym odcinkiem szlaku od Schroniska Pod Łabskim Szczytem prowadzącym przez Śnieżne Kotły aż do Rozdroża pod Wielkim Szyszakiem. Dodatkowo Karkonoski Park Narodowy zdecydował o zamknięciu szlaku czerwonego od Schroniska nad Łomniczką do Domu Śląskiego i żółtego biegnącego od Schroniska pod Łabskim Szczytem do Śnieżnych Kotłów. To jak mówią goprowcy, trudne trasy, które w okresie zimowym mogą być szczególnie niebezpieczne ze względu na zagrożenie lawinami.
Ratownicy apelują o ostrożność także na pozostałych szlakach, duże różnice temperatur między dniem i nocą sprawiają, że w wielu miejscach tworzy się oblodzenie i wieje silny wiatr.
Trudne warunki panują także w Beskidach. Szlaki mimo dodatnich temperatur są oblodzone. W partiach szczytowych leży 15-20 cm śniegu. W rejonie Babiej Góry zamknięty jest szlak żółty, tak zwana Perć Akademicka. Na północnych stokach góry obowiązuje pierwszy stopień zagrożenia lawinowego. W rejonach jego obowiązywania występuje stabilna pokrywa śnieżna, a zejście lawiny jest możliwe tylko przy bardzo dużym obciążeniu.