Kierowcom ciężarówek udało się wywalczyć dwie rzeczy. Po pierwsze, do pracy ściągnięte zostały dodatkowe siły strażników granicznych. Po drugie, policja odstąpiła od ukarania mężczyzn, którzy zablokowali przejście.
Straż graniczna podkreśla jednak, że nie ma możliwości znacznego przyspieszenia odpraw, bo terminal „nie jest z gumy”. Strażnicy zaznaczają, że na 18 tys. ciężarówek odprawianych każdego dnia w woj. lubuskim aż 14 tys. jedzie przez Świecko, a pozostałe przejścia, m.in. w Gubinku czy Olsztynie świecą pustkami.
Dzisiejsza blokada tylko pogorszyła sytuację na przejściu w Świecku. Gdy się rozpoczynała, kolejka TIR-ów miała 20 kilometrów długości. Teraz ma ponad 50 km.