W sobotę do sklepu zadzwonił mężczyzna, który przedstawił się jako pracownik wydziału kontroli wewnętrznej z Warszawy. Oszust oznajmił, że sprawdza karty doładowań telefonów. Mężczyzna polecił kobiecie podać numery z tych kart, po czym połamać je i wrzucić do sedesu. Ekspedientka pracowicie przez godzinę dyktowała oszustowi numery z kart-zdrapek i zgodnie z poleceniem zniszczyła karty.
Policjanci poszukują oszusta.