46-latek został już aresztowany przez sąd. Prokuratura zarzuca mu, że w ciągu ponad trzech tygodni działalności jego firma pośredniczyła w nawiązaniu około 7 mln rozmów telefonicznych, głównie z Wietnamem i Kubą. Mężczyźni zarobili blisko 2,7 miliona złotych. Nie uregulowali jednak należności wobec operatora, od którego dzierżawili łącza.
W areszcie na proces czeka już jeden z Izraelczyków, wkrótce wydany ma zostać Europejski Nakaz Aresztowania wobec ostatniego z oszustów.