Mieszkańcy, których domy zostały zalane przez Odrę twierdzą, że skutki powodzi były dla nich bardziej dotkliwe przez działania służb ratunkowych. Ich zdaniem dodatkowe zabezpieczenia na wałach spiętrzyły wodę. Autorzy pozwu na razie chcą ustalenia, kto jest odpowiedzialny za podjęcie decyzji. Potem, jak zapowiadają, będą domagać się odszkodowań.
Władze Kędzierzyna Koźla uważają, że działały zgodnie z prawem, a powództwo jest bezzasadne. Tłumaczą, że woda i tak zalałaby posesje a dzięki spiętrzeniu Odry udało się uratować szpital, klinikę chorób serca, szkoły i przedszkola.