Moskiewski dziennik zauważa, że Aleksander Kwaśniewski w wyborach na sekretarza generalnego ONZ może liczyć na poparcie Stanów Zjednoczonych, a także Wielkiej Brytanii i Francji.
Kandydaturze tej sprzeciwi się natomiast „zacięta przyjaciółka” Rosja, która długo nie zapomni Polsce przegranej bitwy o Kijów w trakcie pomarańczowej rewolucji. Oliwy do ognia dolało wtedy stwierdzenie Kwaśniewskiego o tym, że „Ukraina bez Rosji” jest lepsza, niż „Ukraina z Rosją”. „Gazieta” przypomina, że po tej wypowiedzi, nawet Władimir Putin nie potrafił zachować zimnej krwi.