Tragedia. Pierwszy niewchodzący. Było idealnie do siedemsetnego metra, ale potem nie dało się wrzucić przerzutki - powiedział Kszczot. Byłem przekonany, że bieg będzie szybszy i że wynik 1.43 uzyskam w cuglach. Nie wiem co więcej powiedzieć - dodał.
W finale wystąpi natomiast Marcin Lewandowski (CWZS Zawisza Bydgoszcz SL), który także był trzeci w swojej serii, ale awansował jako tzw. szczęśliwy przegrany z szóstym rezultatem (1.44,56).
Do finału zakwalifikowało się po dwóch najlepszych zawodników z trzech biegów półfinałowych oraz dwóch z najlepszymi wynikami.
(mn)