Do sześciu śmiertelnych przypadków, o których mowa doszło w obrębie jednej rodziny, której członkowie blisko się ze sobą kontaktowali. Na razie nie sposób wytłumaczyć ich zachorowań inaczej niż wzajemnym zarażeniem się. Nie oznacza to jednak, że miał w tym udział jakikolwiek mechanizm, który nie byłby do tej pory znany.
Tragiczny indonezyjski przypadek potwierdził tylko raz jeszcze, że w kontaktach z chorymi na ptasią grypę trzeba zachować szczególną ostrożność.