Częściowo za znikanie godzin pracy odpowiada starzenie się społeczeństwa. Staż pracy przeciętnego pracownika jest coraz większy. Przysługuje mu więc dłuższy urlop wypoczynkowy.
Nie bez znaczenia jest też to, że rodzi się coraz więcej dzieci. Przeciętny pracownik, a właściwie pracowniczka, coraz częściej przechodzi więc na urlop macierzyński i wychowawczy.
Praktyka pokazuje, że krótszy czas pracy może też być rezultatem skuteczności działania związków zawodowych. W jednym z największych zakładów energetycznych w Polsce organizacje pracownicze wynegocjowały niedawno z zarządem dodatkowe cztery dni
urlopowe w roku z tytułu szkodliwości pracy przy komputerze - pisze "Puls Biznesu".