W Warszawie np. już przy próbnym palowaniu złamano szereg przepisów. Listę otwiera brak szkoleń dla pracowników: Brak badań lekarskich. Brak odpowiednich kwalifikacji. Na wysokości sześciu metrów pracownik musiał wykonywać czynności bez żadnych zabezpieczeń - wymieniał Roman Giedroyć z Głównego Inspektoratu Pracy.
W Gdańsku przy Baltic Arena sto procent operatorów koparek, czyli dwóch, nie miało do tego żadnych uprawnień. W Poznaniu wykryto drobne błędy proceduralne. Tylko w Krakowie wszystko było w porządku.
Niestety na polskich budowach w pierwszym kwartale tego roku zginęło dwa razy więcej pracowników, niż przed rokiem. Co piąty pracownik, który uległ wypadkowi pracował na budowie krócej niż rok. Wypadków jest więcej, ponieważ mamy więcej firm budowlanych z niedoświadczonymi ludźmi. Fachowcy wyjechali za granicę. Jest też więcej kontroli Państwowej Inspekcji Pracy.