Przyczyny usterki są ustalane. Budowlańcy nie wiedzą, czy pękła rura, czy zaczął przeciekać betonowy strop. To kolejna usterka, która opóźnia budowę stadionu i odstrasza najemców. Szukamy jakiegoś magazynu dla naszych rzeczy. Aczkolwiek liczymy, że to był jednostkowy wypadek - mówi reporterce RMF FM Agnieszce Bylicy Marcin Kawka ze stowarzyszenia Wiara Lecha:
Straty wstępnie wyliczono na 135 tysięcy złotych. Wykonawca stadionu, firma Hydrobudowa, zobowiązał się osuszyć pomieszczenia, ale całej sprawy nie chce komentować. Przed startem rundy wiosennej na placu budowy pojawi się inspektor nadzoru budowlanego. Po jego kontroli powstanie pełna lista usterek.