Zaczęło się od pożaru wózka widłowego. Ogień natychmiast objął śmieci i drewniany dach budynku. W środku są butle z gazem. Część udało się wynieść, część jest wewnątrz i grozi eksplozją. Strażacy polewają je wodą. Musieli jednak wyjść z sortowni. Dach może runąć w każdej chwili.
Na razie nikomu nic się nie stało. W środku słychać wybuchy. Eksplodują pojemniki po zużytych dezodorantach. Pożar nadal nie jest opanowany.