W jednym z katowickich stawów można złowić m.in. sandacze, amury, karpie, sumy i szczupaki. Wędkarzom, którzy przychodzą w to miejsce nie przeszkadza ani chłód ani biegnąca w pobliżu autostrada. Jak sami mówią: - Taka jest dola wędkarza i podkreślają, że nie przychodzą tutaj po ryby tylko na ryby, bo po ryby, to trzeba iść do sklepu.
Posłuchaj relacji Marcina Buczka: