Policjanci nawet nie próbowali ścigać sportowego wozu. Nieco później uśmiechnęło się do nich szczęście - Ferrari stało zaparkowane koło dyskoteki.
Banknot, którym pasażer machał załodze radiowozu, przydał się do zapłacenia 300 euro mandatu. Kierowcy nie zatrzymano natomiast prawa jazdy, ponieważ okazał się obywatelem Monako.
Gdyby był Belgiem, na dłuższy czas musiałby zrezygnować z siadania za kierownicą.