Jak podała Associated Press, na zachowanie 31-letniego polskiego księdza, poskarżyła się siedząca obok nastolatka. Dziewczyna została przeniesiona na inne miejsce w samolocie. Duchowny miał podejść do niej później, by przeprosić. Sześć dni po incydencie pracujący w New Jersey ksiądz oddał się do dyspozycji FBI. Został zwolniony po wpłaceniu 10 tysięcy dolarów kaucji.
Po przedstawieniu prokuratorskich zarzutów, ksiądz został usunięty z funkcji wikariusza w kościele w Manville. Jeżeli wina zostanie mu udowodniona przed sądem, grozi mu kara do dwóch lat więzienia oraz grzywna w wysokości bagatela 250 tysięcy dolarów.