Zdaniem Jacka Olejnika z polskiej ambasdy w Tel Awiwie, wykorzystanie kontenerowców do przemytu broni w tamtym regionie świata to norma. Posłuchaj:
O przemycie wie izraelski wywiad, który z pewnością podejrzany statek śledził od czasu załadunku - mówi w rozmowie z reporterem RMF FM Krzysztofem Zasadą Liedl: Jakiekolwiek informacje, że załoga była zamieszana w ten przemyt, będą bardzo szybko weryfikowane przez Izraelczyków. Jeżeli Izrael wypuścił załogę to znaczy, że nie było informacji świadczących o tym, że załoga była zamieszana w przemyt. Kapitan i załoga odzyskali już wolność, a 60 ton przemycanej broni zostało wyładowane w Izraelu.
Hezbollah zaprzeczył, jakoby miał coś wspólnego z transportem broni przechwyconym przez Izraelczyków. Natomiast ministrowie spraw zagranicznych Syrii i Iranu na wspólnej konferencji prasowej w Teheranie oświadczyli, że cała ta sprawa została sfabrykowana przez Państwo Żydowskie. Podkreślają, że statek przewoził cywilny sprzęt z Syrii do Iranu. Izraelska akcja miała natomiast na celu zdyskredytowanie Iranu jako państwa wspierającego terroryzm.