RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Polacy na pierwszej linii afgańskiego frontu

Aktualizacja: Wtorek, 1 lipca (07:00)

Pod naciskiem sojuszników z NATO, którym rozpaczliwie brakuje żołnierzy w afgańskich prowincjach ogarniętych wojną domową, minister obrony narodowej wycofuje się ze swych wcześniejszych obietnic, że wojska polskie nie będą brać udziału w akcjach na południu kraju.

Będziemy brali udział w operacjach głównie we wschodniej części Afganistanu – zapewniał dwa tygodnie temu Radosław Sikorski. A polski batalion będzie stacjonował w bazie Bagram, uważanej za stosunkowo bezpieczną.

Wczoraj jednak, szef MON zaznaczył, że nasze wojska zostaną wysłane wszędzie tam, gdzie będą potrzebne, a więc także na południe Afganistanu, gdzie toczą się teraz najcięższe walki z talibami. Polscy żołnierze pojadą tam po to, aby wesprzeć swoich sojuszników – mówił Sikorski. Mam nadzieję, że nikt nie wyobraża sobie, że polskie wojsko nie pomoże sojusznikom, jeżeli taka będzie potrzeba i taki będzie rozkaz głównodowodzącego operacją.

Dowódcy wojsk Australii ostrzegają, że obecność międzynarodowych wojsk w Afganistanie może być konieczna nawet przez dziesięć lat. I dodają, że na południu kraju siły NATO będą musiały się liczyć z zaciętym oporem talibów.

Źródło: RMF24-RMF FM - newsroom

Nie przegap

Najważniejsze Fakty

Dalsza część artykułu pod materiałem video: