Minister Dorn nie boi się procesów przed sądami pracy. Według niego redukcje dotyczą głównie tych policjantów, którzy nabyli prawo do emerytury: Jest to pewna grupa i to znaczna ludzi, którzy stwierdzają że klimat się zmienił i w związku z tym już im lepiej będzie na emeryturze niż w policji. Trudno obawiać się pozwów funkcjonariuszy, którzy zostają zwalniani na własną prośbę.
W Komendzie Głównej dzięki wymianie pokoleniowej z "epizodzikami" w tle, wolnych będzie około 300 etatów.