Zażalenie od tej decyzji złożyła prokuratura. Jednak warszawski sąd apelacyjny uznał, że śledczy nie przedstawili wystarczających dowodów. Prokurator nie przedstawił dowodów – ani bezpośrednich, ani pośrednich, które w sposób jednoznaczny, przekonujący uprawdopodabniają popełnienie przez podejrzanego zarzucanych mu czynów - stwierdził sędzia na dzisiejszej rozprawie. Jednym z argumentów prokuratury był notatnik znaleziony podczas przeszukania w domu Krupińskiego z notką dotyczącą stanu zdrowia i miejsca przetrzymywania Krzysztofa Olewnika. Sąd uwzględnił jednak zeznanie Krupińskiego, w którym wyjaśniał, że w notatniku zapisał treść wizji jasnowidza, z którym kontaktowała się siostra porwanego. Posłuchaj relacji reportera RMF FM Mateusza Wróbla:
Nie chcę krytykować decyzji sądu Apelacyjnego w Warszawie. Nie mam takiego prawa, ale osobiście nie zgadzam się z postanowieniem o wypuszczeniu z aresztu Jacka - tak siostra Krzysztofa Olewnika komentuje decyzję sądu o wypuszczeniu na wolność Jacka K. Z Danutą Olewnik rozmawiała reporter RMF FM Agnieszka Witkowicz:
Jacek Krupiński - wieloletni przyjaciel, a także wspólnik porwanego w 2001 r. i zamordowanego dwa lata później Krzysztofa Olewnika - przebywał w areszcie od 11 lutego 2009 r., gdy został zatrzymany i postawiono mu zarzuty. Mężczyzna nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów.