Mały zasób gotówki może być efektem zarządzania wolnymi środkami, np. firmy mogą je inwestować w aktywna przynoszące większe zyski - komentuje Przemysław Hewelt z Grant Thornton. Przyznaje jednak, że może to być również skutek narastających zatorów płatniczych.
Według "Dziennika Gazety Prawnej", w grę wchodzi raczej to drugie. Gazeta podkreśla, że wskazują na to również inne dane - między innymi NBP i GUS - raportujące o gorszych wskaźnikach płynności w firmach.
Dane wskazujące na pogarszanie się płynności przedsiębiorstw to zły, niepokojący sygnał, bo takie problemy to najszybsza droga do upadłości firmy - komentuje Piotr Bielski z BZ WBK.