Dreamliner leci z Polski do Uzbekistanu, aby pierwszych 50 osób zabrać już do kraju w bezpieczne miejsce - poinformował premier Morawiecki podczas konferencji prasowej.
Jak przekazał Polska została poproszona przez NATO i UE o ewakuację części personału tych organizacji. Wykonaliśmy już pewne działania operacyjne, aby taką ewakuację przeprowadzić - dodał.
Program, który uruchomiliśmy już kilka dni temu we współpracy ze służbami specjalnymi państw sojuszniczych, jest programem, który pomaga także państwom sojuszniczym. Pomagamy nie tylko zabierać z Afganistanu naszych obywateli, ale także przyczynimy się do zapewnienia bezpieczeństwa obywatelom afgańskim i innych państw, które współpracują z NATO i Unią Europejską - poinformował premier.
Na pokładzie znalazło się blisko 50 osób, które w tej chwili są już zupełnie bezpieczne, są pod opieką polskiego konsula w Uzbekistanie. Na te osoby czeka w tym momencie w Uzbekistanie samolot cywilny, który w najbliższym czasie przetransportuje je bezpiecznie do Polski - powiedział Przydacz.
Wskazał, że wśród tych blisko 50 osób znajduje się jedna obywatelka Polski, a pozostałe osoby to zaangażowani w działalność polityczną, także we współpracy z instytucjami państwa polskiego w Afganistanie podczas trwania misji wojskowej, dyplomatycznej.
Jak informowaliśmy wcześniej, samolot do Polski według pierwszych planów miał wystartować wieczorem. Potem ta godzina zmieniła się na 4:30 nad ranem czasu polskiego.
Start został opóźniony, ponieważ przesunął się załadunek - nie wszyscy pasażerowie zdążyli na czas przyjechać do afgańskiej stolicy.
Afgańscy talibowie w niedzielę wkroczyli do Kabulu, stolicy Afganistanu. Wykorzystując wycofanie się międzynarodowych sił wojskowych pod wodzą USA, przejęli kontrolę nad krajem. Popierany przez Stany Zjednoczone rząd upadł, a prezydent kraju Aszraf Ghani zbiegł za granicę.
Władze Międzynarodowego Lotniska im. Hamida Karzaja w Kabulu odwołały wszystkie loty komercyjne. Przestrzeń powietrzna jest dostępna tylko dla celów militarnych.
Ewakuację obcokrajowców i Afgańczyków, którzy m.in. współpracowali z zachodnimi rządami, organizują Amerykanie i szereg krajów zachodnich. Polska wysłała dwa samoloty wojskowe do Afganistanu, a trzeci wystartuje wkrótce.
Talibowie z kolei kontynuują rozmowy z nietalibskimi politykami dotyczące utworzenia rządu. Przedstawiciel ugrupowania zaapelował do Afganek, by też włączyły się w tworzenie nowego rządu.