Jamie Olivier za pomocą kilku szkół udowodnił, że za cenę fabrycznie pakowanej żywności można przygotować obiady ze świeżych produktów.
I choć są one o wiele zdrowsze, to niełatwo przyzwyczaić do nich dzieci. Nie było to takie proste – mówi dyrektorka jednej ze szkół. Wszak do tej pory dzieci jadły frytki czy hamburgery.
Ale nie tylko dzieci musiały zmienić przyzwyczajenia - z przygotowaniem prawdziwych obiadów nie radziły sobie kucharki, które przez lata podgrzewania gotowych potraw, zatraciły zdolność prawdziwego gotowania. Nowa szkoła pomoże odzyskać im te umiejętności.