McCain starał się przedstawić Obamę jako typowego liberalnego demokratę, który rozwiązanie problemów społecznych kraju upatruje w podnoszeniu podatków i znacznych wydatkach państwa, powiększających deficyt budżetowy.
Większą część wymiany zdań zajęły kwestie ekonomiczne związane z obecnym kryzysem finansowym. Obama podkreślał, że pomysły McCaina, kładącego nacisk na obniżki podatków i samoregulację gospodarki przez rynek, sprowadzają się do powtórzenia programu administracji prezydenta Busha, którego rządy doprowadziły do kryzysu.
Panie senatorze. Ja nie jestem prezydentem Bushem. Jeśli chciał się pan zmierzyć z nim, powinien pan startować cztery lata temu. Ja wyznaczę nowe kierunki dla gospodarki i dla tego kraju - stwierdził w pewnym momencie McCain. Pierwsze sondaże wskazują jednak na zwycięstwo Obamy. Posłuchaj relacji waszyngtońskiego korespondenta RMF FM Łukasza Wysockiego:
Komu uwierzą Amerykanie? Dowiemy się 4 listopada.