Jednak amerykańskie władze federalne poinformowały, że ropa wypływa nadal z instalacji BP, którą usiłowano uszczelnić za pomocą kopuły. Emerytowany admirał straży przybrzeżnej USA Thad Allen powiedział, że przecieki te nie stanowią na razie poważnego problemu, a kopuła zostanie pozostawiona na miejscu. Również zdaniem Allena wyciek usytuowany nieco ponad trzy kilometra od instalacji BP prawdopodobnie nie ma związku ze zniszczoną instalacją BP.
Wyciek ropy ze złoża pod dniem Zatoki Meksykańskiej to największa w historii USA katastrofa ekologiczna. Każdego dnia do morza mogło wypłynąć ponad 8 tysięcy ton ropy naftowej.