Na razie projekt przebudowy został częściowo zawieszony, utrzymano w mocy pozwolenie francuskiego ministerstwa kultury na remont niektórych komnat. Sąd uznał jednak, że na przykład instalacja nowoczesnych wind czy budowa podziemnego parkingu pod zabytkiem są ryzykowne – tym bardziej, że adwokaci brata emira Kataru nie potrafili precyzyjnie odpowiedzieć na szczegółowe pytania sędziów. Katarczycy mają teraz trzy wyjścia: zmienić projekt przebudowy, odwołać się od wyroku albo długo czekać na ostateczną opinię sądowych ekspertów.
Kilka dni temu francuski minister kultury chciał - jak komentują obserwatorzy - udobruchać polskiego ambasadora. Obiecał mu, że na fasadzie przebudowanego hotelu zostanie umieszczona tablica pamiątkowa informująca, że chodzi o dawną rezydencję Czartoryskich.