Reżyser gry zespołu Canarinhos wyjawił, że babcia Vera była zdenerwowana, gdy francuski sędzia Stephane Lannoy pokazał czerwoną kartkę pod koniec meczu.
Nie mogę powtórzyć, co babcia powiedziała o arbitrze. Była zadowolona z mojej gry, ale smutno się jej zrobiło, gdy zobaczyła mnie schodzącego z boiska stadionu Soccer City przedwcześnie. Mimo szacunku, jaki ma dla sędziów wygłosiła tyradę, której nie da się powtórzyć - mówił Kaka na konferencji prasowej.
Jednak pomocnik reprezentacji Brazylii postanowił wyciągnąć wnioski z tego przykrego incydentu. Obiecał sobie, że w przyszłości będzie ostrożniejszy i nie będzie wdawał się z nimi w dyskusje.
Odtąd będę się bardziej pilnował na boisku, bo sędziowanie jest tu bardzo surowe. W tak ważnych momentach, na mistrzostwach świata będę chciał unikać takich sytuacji - zapewnił Kaka.
Piłkarz został usunięty z boiska w 88. minucie spotkania, po drugiej żółtej kartce. Rywal, Kader Keita wpadł na niego, a Kaka wystawił łokieć, by osłonić się przed rozpędzonym rywalem. Ten zwalił się na murawę, jakby po uderzeniu. Kaka oddalił się od leżącego, a po chwili zawodnicy obu drużyn zaczęli się popychać.
Za niesportowe zachowanie Kaka dostał drugą żółtą kartkę. Czerwona jest trzecią w jego karierze, a pierwszą w reprezentacji. Piłkarz znany jest z opanowania na boisku i dobrych manier. Tym razem jednak padł ofiarą niesprzyjających mu okoliczności.
Jest niezadowolony, że nie zagra w piątkowym meczu z Portugalią i nie zmierzy się ze swym kolegą z Realu Madryt Cristiano Ronaldo. Jedynym plusem niedzielnego incydentu będzie odpoczynek dla jego "sfatygowanej" pachwiny, która po mistrzostwach ma być operowana.
Wszystkie informacje na temat piłkarskich mistrzostw świata w RPA znajdziecie w specjalnym raporcie "Mundial 2010" . Na miejscu jest nasz specjalny wysłannik Patryk Serwański. Jego relacje przeczytacie na blogu. Od 11 czerwca do 12 lipca na antenie RMF FM możecie też słuchać Mistrzowskich Faktów Sportowych.