Dla Tomasza Mackiewicza to już szósta próba zimowego zdobycia Nanga Parbat. W ubiegłym sezonie również wspinał się z Elisabeth Revol. Polsko-francuska dwójka 19 stycznia dotarła do obozu II na wysokości 6000 m. Mamy bardzo krótkie okno pogodowe, 2-3-dniowe. Maksimum. Musimy się sprężyć. Jest walka straszna - relacjonował wówczas Mackiewicz w rozmowie z RMF FM. Dzień później - 20 stycznia - himalaiści byli już w "trójce" (6800 m), kolejną noc spędzili w obozie czwartym. W wiadomości SMS przesłanej naszemu dziennikarzowi Tomasz Mackiewicz informował, że są na wysokości 7200 metrów.
Dziś w nocy czasu polskiego, około 5 rano czasu pakistańskiego, Mackiewicz i Revol wyruszyli z obozu czwartego w kierunku szczytu. Według informacji przekazanych na Twitterze przez Arslana Ahmeda, który w początkowej fazie uczestniczył w ich wyprawie, około godziny 10 lokalnego czasu znajdowali się na wysokości 7400 m.
Ahmed napisał również, że niewykluczone, iż przed ostatecznym atakiem szczytowym dwójka spędzi jeszcze noc na wysokości 7600 m. Himalaiści ostatecznie obrali też inną drogę w kierunku szczytu niż planowali jeszcze kilka dni temu.
Jednocześnie w piątek dwie pozostające dotąd w bazie ekipy: Alexa Txikona i Simone Moro zdecydowały, że również wychodzą w górę. Jak informuje będący w bazie dziennikarz off.sport.pl Dominik Szczepański, Simone Moro i Tamara Lunger, którzy wspinali się wcześniej na tej samej drodze, którą wybrali Mackiewicz i Revol, postarają się w sobotę dotrzeć do obozu III, by ewentualnie czekać na Polaka i Francuzkę i pomóc im w zejściu, gdyby była taka potrzeba. W górę na klasycznej drodze Kinshofera ruszyła z kolei ekspedycja kierowana przez Baska Alexa Txikona, któremu towarzyszą Włoch Daniele Nardi i Ali Sadpara. Ta trójka ma zamiar jeszcze w piątek osiągnąć obóz II.
Po południowej stronie góry, na flance Rupal, działa także polska wyprawa Marka Klonowskiego "Nanga Dream". Według ostatnich informacji podanych przez portal Altitude Pakistan - Polacy dotarli już na wysokość 7050 m.