W operacji „Następca” do agitacji wykorzystano wszelkie zasoby – od gubernatorów, przez media, po dyrektorów państwowych zakładów. Równocześnie wyjątkowo ostro działały siłowe struktury. Eliminowały z życia publicznego wszelkie przejawy niezgody - mówi opozycjonistka Swietłana Gawrylina. Po tzw. wyborach sytuacja jest następująca: albo imperium, albo należy porzucić te marzenia. Albo nasz kraj będzie wyznaczał następców jak za carów, Stalina i Breżniewa, albo staniemy się normalnym krajem idącym drogą europejską - podkreśla.
Raport rosyjskiego oddziału Transpaerncy International ma jedną receptę. Jeśli Miedwiediew nie zacznie od korupcji politycznej, czyli uderzenia we własną bazę, jego walka z korupcją pozostanie tylko iluzją.