Z dużego ekranu zniknęli rządzący na nim przez ostatnie lata Pazura, Żmijewski czy Baka. Część z ich przeniosła się do telewizji, grają w telenowelach. Reżyserzy stawiają na nieopatrzone twarze; często są to ekranowe debiuty.
Filmowcy nadal mają problemy z finansowaniem swoich projektów, ale narzekanie nie jest już modne: Wszytsko, co mam, należy do banku. Muszę rano wstać i tę energię skądś brać. Jak jej nie będę miał, to przyjdzie pani i mi to zabierze - mówi 31-letni Przemysław Wojcieszek. Jeśli jego energia będzie promieniowała na innych, to publiczność nie będzie odwracać się plecami od polskiego kina i zacznie oglądać nie tylko telewizyjne seriale.