Muszą liczyć się z tym, że podejmując te decyzję w ostatniej chwili może się okazać, że w składach może brakować miejsc, które objęte są rezerwacją. A w składach w których nie ma tej rezerwacji może też miejsc brakować - tłumaczy Grabarczyk.
Pasażerowie wsiadający do pociągów przez okno i jadący setki kilometrów w tłoku - to już było. A wagony - zamiast wozić pasażerów - stały na bocznicach z nieaktualnymi przeglądami. Tak wyglądała sytuacja na kolei w Boże Narodzenie.
Przed Wielkanocą - jak ustaliła reporterka RMF FM - na torach pojawiło się o 120 wagonów więcej i w razie potrzeby mają być dołączane do najbardziej obleganych pociągów.