Sądzę, że jest to fragment szerszej akcji, rozpoczętej jeszcze kiedy byłem premierem a zmierzającej do usunięcia mnie z urzędu, za pomocą takich niegodnych i skandalicznych metod - mówił Leszek Miller. Dodał, że domyśla się, kto inspirował to przedsięwzięcie, ale jeszcze w tej chwili nie może o tym mówić.
Ale zwrócę uwagę, że całą tę sytuację od dłuższego czasu przecież wykorzystywał aparat pana ministra Ziobro i część dziennikarzy. Nazwisko mojego syna pojawia się w bardzo negatywnym kontekście. Wiem też, bo otrzymywałem takie sygnały o różnych planach pana Ziobro i podległych mu służb, w sprawie ewentualnego zatrzymania mojego syna. Były premier powiedział, że dziś czuje się lepiej ponieważ Aleksander Gudzowaty postanowił publicznie powiedzieć prawdę.
Pytany, kto mógł stać za planami odsunięcia go od władzy, Leszek Miller powiedział, że był w tej sprawie przesłuchiwany w prokuraturze i odniósł wrażenie, że ci którzy polowali na niego, kiedy rządził, byli z lewicowych kręgów politycznych.
Nie wiem do jakich bredni jeszcze posunie się Aleksander Gudzowaty. Nie wiem, o co mu chodzi i nie wiem, czy to na pewno jest wszystko w dobrym stanie zdrowia – tak wypowiedź Aleksandra Gudzowatego komentuje były premier Józef Oleksy.
Aleksander Gudzowaty, Leszek Miller, Józef Oleksy to nie są ostanio osoby z pierwszych stron gazet. Politycznie są w odstawce - to outsiderzy sceny politycznej. Posłuchaj, w jakiej formie zastali ich reporterzy RMF FM: