Sąd uznał, że Jacek B. działał na szkodę interesu publicznego. Jak podkreślał sędzia Mariusz Żuławski, były dyrektor Teatru Muzycznego w Lublinie wynajął mieszkanie na koszt teatru - placówki, która akurat wówczas miała spore problemy finansowe.
Publiczne dotacje powinny być przeznaczone na cele statutowe teatru, wyłącznie na działalność kulturalną. W żadnym dokumencie nie ma zapisu o powinności zapewnienia dyrektorowi teatru mieszkania - powiedział sędzia.
Jak zaznaczył, Jacek B. mieszkał przez pewien czas w służbowym lokalu lubelskiego teatru, choć mógł sam płacić za wynajem - zarabiał bowiem kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie.