Spotkanie ekspertów weterynaryjnych i fitosanitarnych ma pozwolić na dalsze prowadzenie rozmów przez szefów resortów rolnictwa obu krajów. W wywiadzie dla radia Echo Moskwy polski minister zapowiedział, że chce, by do czwartku zakończyć ten incydent.
Meller przyznał, że niektórzy nierzetelni polscy eksporterzy żywności do Rosji fałszowali dokumenty. Dodał jednak, że nie spodziewał się, że wywoła to aż „tak globalną reakcję”. Zakaz uderzył bowiem we wszystkich – stwierdził.
Właśnie wstrzymanie przez Rosje importu polskiego mięsa i produktów pochodzenia roślinnego było jednym z tematów rozmów między Mellerem a jego rosyjskim odpowiednikiem Siergiejem Ławrowem.
A w przyszłym tygodniu sprawą rosyjskiego zakazu importu polskiego mięsa i produktów roślinnych zajmą się unijni ministrowie rolnictwa. Komisja Europejska wciąż czeka na wyjaśnienia władz Rosji co do powodów wprowadzenia embarga. Moskwa bowiem nie uprzedziła Brukseli o swym kroku. Taki obowiązek nakładało na nią podpisane półtora roku temu memorandum.