Zdaniem prokuratora, Polak poznał swoją ofiarę w fabryce w miejscowości Wrexham. Podczas przesłuchań twierdził, że nie utrzymywał z Indonezyjką stosunków seksualnych, a ta miała namawiać go, by rozwiódł się z żoną.
W czasie śledztwa wykryto, że mężczyzna wielokrotnie wracał na miejsce, gdzie zakopał ciało kobiety. Gdy zorientował się, że policja może je znaleźć, próbował sam je wykopać. Ponieważ mu się to nie udało, poszedł na policję i powiedział, że Indonezyjka zmarła z przyczyn naturalnych podczas kąpieli, a on ukrył ciało ze strachu. Patolog sądowy wykluczył tę wersję, ponieważ na zwłokach znajdowały się ślady wskazujące na uduszenie.