Do tej pory politycy nie składali powyborczych deklaracji, zasłaniając się oczekiwaniem na oficjalny wyników wyborów.
Wszystko wskazuje na to, że dziś ta wymówka zniknie, a partyjni liderzy będą musieli odpowiedzieć, kiedy, z kim i jak chcą stworzyć nowy rząd.
Niewykluczone, że pierwsze spotkania i negocjacje odbędą się już w tym tygodniu. Oczy wszystkich są zwrócone oczywiście na opozycję, bo niemal pełne oficjalne wyniki wyborów nie pozostawiają złudzeń - to koalicja trzech dotychczas opozycyjnych bloków - Koalicji Obywatelskiej, Lewicy i Trzeciej Drogi - jako jedyna będzie dysponowała większością, niezbędną do utworzenia rządu.
Oficjalne rozmowy koalicyjne na opozycji jeszcze nie wystartowały, ale te nieoficjalne na pewno toczą się już w zaciszu gabinetów.
Już wczoraj obradowało za to kierownictwo obecnej partii władzy. Kilkugodzinna narada w siedzibie PiS-u nie przyniosła chyba rezultatów, a przynajmniej żadnych konkluzji nie przekazano.
O to, który z liderów opozycji (Donald Tusk, Władysław Kosiniak-Kamysz czy Szymon Hołownia) powinien zostać nowym premierem, Tomasz Weryński dopytywał swojego gościa Rozmowy o 7:00 w RMF FM i Radiu RMF24, posła PSL Marka Sawickiego. To oni muszą usiąść i ustalić - stwierdził Sawicki.
Sawicki mówił, że są trzy ważne funkcje do obsadzenia: marszałek Sejmu, Senatu i premier. I wydaje mi się, że skoro mamy trzy podmioty, to pomiędzy tymi podmiotami powinna być dżentelmeńska umowa, że każdy z tych podmiotów dostaje jedną z tych funkcji. Jak umówią się, ja zaakceptuje każdą wersję. I Kosiniak-Kamysz, i Hołownia są dobrze przygotowani do tego, żeby pełnić funkcję premiera. Natomiast jak uzgodnią to między sobą, tego nie wiem - mówił gość internetowego Radia RMF24.
Poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego odniósł się również do słów Radosława Fogla, który powiedział, że PiS nie wyklucza przekazania stanowiska premiera dla PSL-u w zamian za wejście z nimi w koalicję.
Oświadczaliśmy to już wielokrotnie, że pakt senacki, który podpisaliśmy dużo wcześniej i przez cztery lata w tym pakcie uczestniczyliśmy, to jest zobowiązanie, które w mojej ocenie nie powinno być złamane. I nie może być złamane - mówił polityk PSL. Dlatego uważam, że jeszcze dziś, po ogłoszeniu wyniku wyborów przez PKW, liderzy Koalicji Obywatelskiej, Trzeciej Drogi i Lewicy powinni usiąść i uzgodnić, jak będą formułować rząd, prezydia Sejmu, Senatu i wyjść z tą ofertą do pana prezydenta. Nie czekać, co zrobi prezydent, bo naprawdę jesteśmy w ogromnym niedoczasie. Jest wiele rzeczy, które trzeba pilnie zrobić - dodał Sawicki.
Sawicki "absolutnie" nie wyobraża sobie koalicji z partią Jarosława Kaczyńskiego. Nie wyobrażam sobie, żeby po tak prowadzonej kampanii, po czterech latach destrukcji państwa, gdzie jasno mówiliśmy, że trzeba zastąpić "Polskę marnotrawną, Polską gospodarną" i nie ma mowy, żebyśmy tworzyli koalicję PiS-em - deklarował.