13-latka spędzi co najmniej kilka lat zamknięta w szpitalu. Wyjdzie z niego dopiero wtedy, kiedy biegli stwierdzą, że jest już zdrowa. Innych konsekwencji nie będzie.
W chwili czynu nie ponosiła za niego odpowiedzialności. Nie miała możliwości kierowania swoim postępowaniem i nie miała rozpoznania tego co robi. Dlatego nie można jej karać - tłumaczy w rozmowie z reporterem RMF FM sędzia Rafał Lisak.
Konsekwencje poniosą dwie nauczycielki, które nie zareagowały na atak nożowniczki. Jest już wniosek o naganę. Prokuratura sprawdza też, czy dyrekcja szkoły zapewniała gimnazjalistą wystarczającą ochronę.
Dziś nastolatki nie było na sali sądowej. Lekarze twierdzą, że nie mogła uczestniczyć w rozprawie ze względu na stan zdrowia.