Początek dyskusji dało nagranie, z którego ma wynikać, że poseł PO oferował delegatowi na zjazd dolnośląskiej Platformy pracę w zamian za poparcie dla jednego z kandydatów, w wyborach na szefa regionu.
To korupcja polityczna w czystej postaci - grzmiał poseł Mariusz Kamiński. Nie będzie litości dla korupcji w Platformie. Próba kupowania sympatii delegatów poprzez różne oferty pracy, jest zjawiskiem fatalnym - podkreślał szef Klubu Platformy Rafał Grupiński. Eurodeputowany Zbigniew Ziobro oświadczył, że władza musi być uczciwa, a Prokurator Generalny powinien zlecić przeprowadzenie śledztwa, kto dopuścił się korupcji. Tyle politycy.
Oddajmy głos Prokuraturze. Prokuratura Okręgowa w Legnicy wydała komunikat, że przeprowadzi postępowanie sprawdzające. A zatem nie wszczęto postępowania karnego, a jedynie dokonuje się analizy, czy zachodzi uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa. Politycy już orzekli - doszło do politycznej korupcji. Dlaczego zatem prokuratura nie dostrzega jej i nie wszczyna śledztwa? Czy może być wytłumaczeniem fakt, że w polskim ustawodawstwie nie występuje definicja korupcji politycznej, a przepisy penalizujące działania korupcyjne rozproszone są w licznych aktach prawnych, począwszy od Kodeksu Karnego, poprzez ustawę o CBA, a skończywszy chociażby na ustawie lobbingowej?
A może prokuratura jest zachowawcza, politycy zaś bardzo poważnie i pryncypialnie traktują walkę z wszelkimi przejawami zepsucia? Wszak w 2007 r. Senat Rzeczpospolitej Polskiej stwierdził niedopuszczalność korupcji politycznej, potępiając ją w postaci podjętej uchwały. Czy tak jednak jest? Mam pewne wątpliwości.
To we wrześniu 2006 r. w pokoju poselskim posłanki Renaty Beger, pomiędzy nią a ministrami z PiS-u dyskutowano o korzyściach, jakie miała uzyskać posłanka w zamian za wystąpienie z Samoobrony. To wówczas opozycja jednym głosem obwieszczała o istnieniu korupcji politycznej. Natomiast Zbigniew Ziobro zasiadający w ławach rządowych głosił, że negocjacje polityków PiS z Renatą Beger nie były korupcją. W swoim wystąpieniu podkreślał, że jako Prokurator Generalny nie widział podstaw do wszczęcia postępowania z urzędu, bo posłanka zapowiedziała, że sama złoży do prokuratury zawiadomienie o przestępstwie. Podkreślenia wymaga fakt, że prokuratura wszczęła wówczas postępowanie, choć w niedługi czas potem, w marcu 2007 r. umorzyła je nie widząc cech przestępstwa. Podkreślenia wymaga też fakt, iż ówczesny Szef CBA Mariusz Kamiński nie zabierał głosu.
Gdzie zatem leży problem w ściganiu korupcji politycznej?
Czy jest to efekt braku jednoznacznych przepisów dotyczących korupcji politycznej, braku determinacji w ściganiu tego rodzaju czynów przez organa ścigania, czy też odmienności oceny tego zjawiska w zależności od tego, czy zasiada się w ławach rządowych czy też opozycyjnych?
Odpowiedź nasuwa się sama.
Korupcja - corruptio - zepsucie
Od szeregu lat Polska w Indeksie Percepcji Korupcji zajmuje miejsce przy średniej wartości tego indeksu, opisywanej jako stan, w którym korupcja stanowi poważny problem dla danego kraju. I właśnie korupcja oraz korupcja polityczna to słowa, które w minionym tygodniu były nader często używane przez środki masowego przekazu oraz pojawiały się na ustach szeregu polityków.