Po samobójstwie Blidy funkcjonariusz wszedł do domu byłej posłanki, choć zdaniem części członków komisji nie powinien on przebywać wewnątrz budynku.
Polecenie wejścia do domu, jak zaznał oficer, wydał mu naczelnik wydziału operacyjnego, który jednak nie nadzorował całej akcji zatrzymania. Na pytanie, dlaczego został w domu Blidów przez wiele godzin odpowiedział, że nie dostał polecenia opuszczenia go.
Do końca tygodnia komisja zamierza także przesłuchać jeszcze m.in. funkcjonariuszkę filmującą i kierownictwo katowickiej delegatury ABW.