Ceny paliw zaczną spadać prawdopodobnie dopiero po wakacjach i to pod warunkiem, że sytuacja związana ze światowym wydobyciem ropy będzie stabilna. Póki co, kierowcy muszą nastawić się na to, że będą płacić coraz więcej. Najdrożej będzie podczas letnich miesięcy. Lipiec i sierpień to tradycyjny czas wyjazdów, wtedy popyt na paliwa znacznie wzrasta.
Wzrost cen jest widoczny od kilkunastu tygodni. Jeszcze pod koniec lutego litr benzyny 95 był o 60 groszy tańszy niż dzisiaj, a paliwo do diesla o 15 groszy.