Katastrofę przeżyła cała ośmioosobowa załoga. Wszyscy jej członkowie trafili z obrażeniami do szpitala w miejscowości Madrid, niedaleko której zdarzył się wypadek. Maszyna leciała do Miami z transportem kwiatów.
Według dyrektora szpitala, jedynie pilot, Amerykanin, jest w stosunkowo dobrym stanie i jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Pilot samolotu należącego do północnoamerykańskiej lotniczej firmy frachtowej Kalittas zgłosił kłopoty z maszyną dwie minuty po starcie z lotniska.