To piłkarz wszech czasów, który wczoraj osiągnął to, o czym marzył przez całe życie i fajnie, że tak się stało - tak o Messim mówił Kamil Kosowski w rozmowie z internetowym Radiem RMF24.
Tomasz Weryński dopytywał swojego gościa, czy po powoli żegnających się z wielkimi turniejami Cristiano Ronaldo i Leo Messim teraz nadchodzi czas Kyliana Mbappe. Wydaje się, że tak. Niby mamy 4 lata do kolejnych mistrzostw świata, a 2 lata do mistrzostw Europy i teoretycznie to dużo czasu, ale tak naprawdę mało. Herosi futbolu, czyli Ronaldo, Messi i kilku innych piłkarzy będą powoli kończyć reprezentacyjną karierę, a na horyzoncie widzimy młodych wilczków i Kyliana Mbappe, który zdecydowanie wyrasta ponad konkurencję. Najbliższe lata na pewno będą jego. Jestem przekonany, że to będzie najlepszy strzelec w historii mistrzostw świata - mówił były reprezentant Polski.
Żegnamy legendy, ale nie tylko piłkarskie. Dla Dariusza Szpakowskiego to też był ostatni mundial, ostatni finał, który był godny jego legendy. Wszystko spięło się fantastyczną klamrą - dodał.
Zostawiając fakt, jak do tych mistrzostw doszło, odsuwając na bok kontrowersje i niepotrzebne tragedie ludzkie, o których nie możemy zapomnieć, to czysto sportowo te mistrzostwa położyły te, które mieliśmy w przeszłości, na łopatkach. Byłem w środku i widziałem, jak to wszystko wygląda. Widziałem, jak wyglądały stadiony, jak były pięknie przygotowane, jak były przygotowane drogi dojazdowe i ewakuacyjne. To wszystko było zorganizowane na tip-top - opisywał wrażenia z mundialu gość Tomasza Weryńskiego w internetowym Radiu RMF24.
Druga sprawa to poziom sportowy piłkarzy. Często i głośno mówiliśmy, że mistrzostwa świata nie powinny być organizowane w listopadzie, że to nie jest ten czas i piłkarze będą przemęczeni. Piłkarze przyjechali natomiast w najlepszej formie, w jakiej mogli przyjechać. Mieliśmy świetne mecze i wydaje mi się teraz, że przyszłość będzie należała do Francji lub Anglii, bo to Anglicy mają chyba największą liczbę tych młodych piłkarzy najbardziej utalentowanych - opowiadał Kamil Kosowski.
Szymon nie dopasował się, a pokazał, jak trzeba trzymać poziom. Kilka spotkań na tym mundialu komentowałem i widziałem jak sędziowie sobie nie radzili z emocjami piłkarzy. Tutaj mieliśmy jednak w finale Argentyńczyków, którzy do grzecznych chłopców nie należą. To są temperamentni ludzie. Z drugiej strony elegancko grająca Francja i Szymon Marciniak chyba nie miał większych problemów, bo oni grali bardzo podobnie cały turniej. Mnie osobiście urzekł kunszt Szymona Marciniaka, który praktycznie się nie pomylił - zaznaczał były reprezentant Polski i piłkarz między innymi Wisły Kraków.
Opracowała: Martyna Rejczak