Sprawa dotyczy sędziów, którzy kandydowali do Sądu Najwyższego i nie zostali powołani ze względu na negatywną uchwałę KRS, ale nie mogli się od tej uchwały odwołać.
Wyrok TSUE jest orzeczeniem ws. zadanego Trybunałowi pytania prejudycjalnego, a to oznacza, że ostatecznego rozstrzygnięcia w tej sprawie dokonać będzie musiał sąd krajowy: w tym wypadku to Naczelny Sąd Administracyjny, bowiem właśnie on - mając wątpliwości - zadał Trybunałowi pytanie.
W wyroku TSUE podkreślił zasadę pierwszeństwa prawa unijnego przed krajowym i orzekł, że jeśli Naczelny Sąd Administracyjny dojdzie do wniosku, że zmiany przepisów z 2018 roku naruszają prawo Unii, to automatycznie nie będzie mógł tych zmienionych przepisów stosować.
W takiej sytuacji będzie musiał sięgnąć po przepisy wcześniejsze.
Przeczytaj komunikat prasowy TSUE ws. dzisiejszego orzeczenia >>>>