Wcześniej frachtowiec zawinął jednak do Finlandii. Tam - według informacji mediów - miał przewozić radioaktywny ładunek, który mógł się wydawać atrakcyjny dla ewentualnych porywaczy. Jednak fińskie władze zaprzeczyły takim informacjom.
W weekend pojawiły się wiadomości o tym, jakoby nieznani porywacze zażądali okupu za jednostkę. Armator jednak tych doniesień nie potwierdza.