Pisaliście do nas o upragnionych misiach, lalkach, samochodzikach, ale były też marzenia bardziej niestandardowe jak... kilo parówek.
Część z Was marzyła też o sprzęcie sportowym: łyżwach, nartach czy rowerze.
Byli też tacy, dla których w czasach PRL-u największym marzeniem były egzotyczne owoce i słodycze.
Każda z historii, którą się z nami podzieliliście, jest wyjątkowa. Dziękujemy za wszystkie wiadomości. Przytaczamy też część z nich: