Projekt nowego, zbiorowego układu pracy, który zakłada mniejsze stawki dla Polaków jest postrzegany jako ich uprzywilejowanie. Polacy pracujący taniej mieliby więcej szans, by utrzymać się na kurczącym się rynku.
Jeżeli grupa ludzi zaczyna pracować za mniejsze pieniądze, to praca przechodzi w ręce tych ludzi, a inni tracą zatrudnienie - mówiła korespondentce RMF FM Katarzynie Szymańskiej-Borginon, rzeczniczka największej centrali związkowej.
Przeciwko nowym regulacjom zaprotestowały wszystkie ważniejsze związki zawodowe oraz czołowi politycy.