Zabezpieczamy, żeby narciarzom nic się nie stało, żeby te druty nie były gołe - tłumaczy Bożena Gąsienica-Byrcyn.
Rodzina Byrcynów uważa, że Polskie Koleje Linowe – właściciel kolejki na Gubałówkę, wydzierżawiły inne działki i trasa nie musi przebiegać przez ich tereny.