Około 20 kobiet będzie protestować tak długo, aż ich mężczyźni nie złożą broni i nie podejmą szkolenia zawodowego oferowanego przez wspierające akcję władze.
Mężczyźni reagują na to śmiechem, ale - jak mówi jedna z protestujących - wkrótce panowie przekonają się, że sprawa jest poważna. Ankiety przeprowadzone wśród członków gangów pokazują bowiem, że ich ulubioną rozrywką jest seks.