Sławny teledysk był rozpowszechniany przed wybuchem fali zamieszek w imigranckich gettach we Francji, dlatego też rozpoczynający się proces nabiera szczególnego rozgłosu. Część polityków rządzącej prawicy oskarża muzyka o nawoływanie do przemocy i nienawiści rasowej.
Raper, które rodzina pochodzi z Kongo, twierdzi, że proces jest „sprzeczny z wolnością artystyczną”. Pisząc teksty piosenek, kieruję się intuicją. Nie potrafię więc ich wytłumaczyć – to tak jakby pytać Picassa, dlaczego malował dziwne kobiety - wyjaśniał „skromnie” Monsieur R. Wyrok ma zapaść 25 czerwca.